(fot. Magda Boruch) I co za szczęście, że sam miałem zaszczyt maczać w tym palce!
Już za nami ten niezwykły koncert w świnoujskim amfiteatrze, będący scenicznym debiutem projektu poświęconego reinterpretacji i wykonaniu na żywo muzyki z legendarnego albumu Grzegorza z Ciechowa „OjDADAna”. Pomysł realizacji tego inspirującego zadania narodził się w głowach Sławka Przybyła (dyrektora programowego Famy) i Doroty Błaszczyńskiej-Mogilskiej z neofolkowego duetu Sekunda. „Doris” objęła kierownictwo muzyczne nad aranżacjami i próbami wspólnie z basistą Grzegorzem Kowalskim, a ja właśnie jemu zawdzięczam zaproszenie do udziału w tym przedsięwzięciu, które sprawiło mi tyle radości!
Płytę Ciechowskiego, którą dane nam było wykonać, znam na pamięć od kilkunastu lat i zawsze uważałem ją za niezwykle kreatywną i wartościową. Jej atuty okazały się równie świetnie przekładać się na wykonanie koncertowe, co dodatkowo spotęgowane zostało zaangażowaniem do zespołu znakomitych muzyków, z którym wspólna gra była dla mnie ogromną radością – flecisty Stefana Błaszczyńskiego, gitarzysty Darka Bafeltowskiego, wirtuoza perkusji – Marcina Ścierańskiego, czuwającego nad wszystkim Grzesia Kowalskiego oraz wzbogacających całość o wokalno-smyczkowy pierwiastek folkowy z najwyższej półki – Doris Błaszczyńskiej-Mogilskiej, Wioli Jakubiec i Agaty Jonczak. A co najlepsze, z ekipą tą równie miło spędzało się czas na scenie, jak i poza nią – w busie, na plaży w Świnoujściu, w hotelu, na próbach. W roli gości specjalnych na scenie pojawili się Miuosh oraz sam pomysłodawca, Sławek Przybył, którzy rapując (czy też wcielając się w słynnego „dziada”) dodali niewyśpiewanym fragmentom z oryginalnej płyty dodatkowej głębi. Świnoujście za nami, a przed nami? Na pewno kolejne koncerty z tym projektem. Bo tę radość, energię i błyskotliwość muzyki z płyty „OjDADAna” w błyskotliwych opracowaniach Grzesia Kowalskiego i Doris Błaszczyńskiej musimy przekazać kolejnym odbiorcom!